Sagan | spa nad morzem | kochanie przez gotowanie
Przywołanie tu Cézanne\\
Przywołanie tu Cézanne'a - powie ktoś - pozwala uświadomić sobie, dlaczego malarstwo chorych umysłowo nie jest jednak wielką sztuką. Cézanne wiedział jak nikt, że owa sensation, to dopiero połowa roboty: druga połowa, to świadome budowanie. W każdym dziele wielkim splatają się nierozłącznie - w różnych układach i różnych wzajemnych proporcjach - element romantyczny z elementem klasycznym. U schizofreników widzimy tylko ekspresję (nie w sensie krzykliwości, ale w sensie wyłącznej pobudki działania), tylko romantyzm; brak im klasycznych umiejętności konstrukcyjnych.! jeszcze jedno:} plastyka służy zawsze nie tylko ekspresji, służy też porozumieniu, kontaktowi, informacji. Otóż schizofreników nic to uie obchodzi: jeśli nawiązują kontakt z widzem, to przypadkowo. Hyć może. Ale kiedy oglądać kolejne dzieła jednego artysty z różnych etapów choroby (przy całkowitej skądinąd apatii schizofrenik, który dawniej nie tykał pędzla, potrafi namalować kilkadziesiąt prac dziennie), uderzają inne, niepokojące sprawy. Najpierw - zależność formy od medykamentów. Są lekarstwa, które zmieniają gamę kolorystyczną, są takie, które każą pacjentowi przejść od kształtów miękkich, płynnych, zatartych, do kształtów gwałtownych, zębatych. Sprawa druga, to wygasanie wartości artystycznych w miarę poprawy stanu zdrowia. Doktor Janicki, komentując serię obrazów jednego pacjenta, kiedy wyświetlanie dochodziło do końca udanego etapu kuracji, trafnie używał takich słów, jak ?normalizacja, konwencjonalność"...
 
| |
| |