|
Do lewego brzegu dolnego Borysthenesu przylegała jakoby leśna kraina ?Hylaja", przed którą (na zachód od niej) żyli Scytowie rolnicy, a za nią - Scytowie koczownicy; ?...cała ta okolica, z wyjątkiem Hylai, jest ogołocona z drzew. Ci koczownicy zajmują ku wschodowi długie na czternaście marszów dziennych terytorium, które ciągnie się aż do rzeki Gerros..." (IV, 19). Za Gerrosem, którego jak dotąd nie udało się z całą pewnością utożsamić z jakąkolwiek realną rzeką, mieszkali Scytowie królewscy: ?Po drugiej stronie rzeki Gerros leży owa tak zwana ziemia królewska; tę zajmują najdzielniejsi i najliczniejsi Scytowie, którzy innych Scytów uważają za swych niewolników. Sięgają oni na południe do_^ur^zdy-4Ki^rruiL na wschodzie... niektóre części ich terytorium sięgają aż do rzeki Tanais" (IV, 20).
Nad Donem kończyła się kraina zamieszkana przez Scytów. Za Donemz_w^dług Herodota, mieszkali Sauroma-ci (Sarmaci^ Jak wykazały ostatnie"^aHania, ich języki
wywodzą się z tej samej rodziny co scytyjskie; zarówno jedne, jak i drugie należą do północnoirańskiej grupy językowej. Sarmaci żyli na północ od ujścia Donu.
Koloniści greccy czasów Herodota nie wiedzieli o istnieniu Wołgi. Po raz pierwszy o rzece tej nadmienia w II w. p.n.e. Ptolemeusz, używając dla niej fińskiej nazwy Rha. Najwidoczniej Grecy znali stosunkowo dobrze tylko dolne odcinki Tzek scytyjskich, od Dniestru do Donu.
|